Skóra to swój największy narząd, który spełnia szereg funkcji potrzebnych do normalnej pracy organizmu - ma dla nas swoisty kombinezon ochronny przed światem zewnętrznym, dzięki receptorom przekazuje informacje m.in. o temperaturze i bólu oraz chroni narządy wewnętrzne przed wypadające włosy uszkodzeniem. Istnieje zarówno mapą swego bytu i już sygnalizuje w jakim bycie finansowym lub psychicznym jesteśmy. O jej zdrowie należy myśleć już od wczesnego dnia bycia, gdyż problemy skórne mają wpływ na ograniczoną trwałość i rozwój ryzyka zapadania na jakieś infekcje. Lekarze bardzo często diagnozują schorzenia, oceniając stan skóry. Cierpiącego na chorobę charakteryzuje żółty odcień skóry, plamy wątrobowe (brązowe przebarwienia na rękach) świadczą o zaburzeniach przemiany materii, natomiast sucha, łuszcząca się i zła skóra to popularny objaw problemów z tarczycą, tylko umie same oznaczać atopowe zapalenie skóry lub cukrzycę. Z zmianie podkrążone oczy nie muszą istnieć oznaką niedoboru snu, ale kluczem do sprawienia doświadczeń w toku niedokrwistości, niedoboru witamin a żelaza, alergii czy problemów kardiologicznych. Dzięki temu, że skóra przedstawia się z wielu warstw, dolne komórki wciąż się odnawiają, zmuszając do głowy te „wykorzystane”, które działają później warstwę zrogowaciałą naskórka a swoją „drobną tarczę”. W najprawdziwszej warstwie skóry wybierają się melanocyty - komórki produkujące barwnik. Stanowią o kolorze naszej cery i pomagają organizm przed złym działaniem promieni słonecznych. Skóra właściwa znajdująca się pod naskórkiem jest wodnym magazynem (skóra młodej dziewczyny ma aż 70% wody) oraz co dobre jest średnio 6% masy własnego ciała. Przy pielęgnacji skóry osób odpowiedzialnych fantastycznie zbiera się olej sojowy oraz kokosowy. W przypadku soi warto zwrócić opinię na oznaczenie, iż nie jest modyfikowana genetycznie, co zapewni nam odpowiednie oznaczenie na opakowaniu. Bezpieczny dla alergików jest i olej sezamowy, makadamia oraz migdałowy. Tlenek cynku działa łagodząco i przeciwzapalnie, natomiast kwas hialuronowy, który stanowi zwykłym składnikiem naszej cery jest idealnie przez nią tolerowany.
Statystyczna Polka ma w własnej łazience kilka rodzajów kremów, piling, tonik, maseczkę do twarzy, kosmetyki do mycia, balsamy i krem na cellulit. W ciągu roku na kosmetyki pielęgnacyjne wydaje od 3 do 5 tys. złotych. W co warto zainwestować, mydło alep a na czym kategorycznie możemy zaoszczędzić? KREMY Najdroższy nie znaczy najbardziej skuteczny. Warto wiedzieć, że na ceny kremów składają się też koszty badań laboratoryjnych, koszty dystrybucji, marketingu i reklamy. Dobrze, jeśli stanowią tylko 50 proc. ceny. Dlatego nie szalejmy za nowościami. 70-80 proc. kremu stanowią składniki nawilżające, reszta to substancje czynne. Kupując kosmetyk warto przystosować go pod względem stylu skóry (sucha, normalna, mieszana, tłusta) i wieku. Jednak żaden krem nie zlikwiduje zmarszczek - może je wyłącznie na kilka godzin wypchnąć dzięki silnemu nawilżeniu. Wbrew temu, co słyszymy w reklamach, nie wymyślono jeszcze kremu, którego składniki mają zdolności przedostania się do skóry właściwej, aby odbudować komórki. Chcesz walczyć ze zmarszczkami? Inwestuj w zabieg z kwasem hialuronowym albo botoks. TONIKI Duże pole do oszczędności. Nie ma różnicy, czy smarujesz skórę tonikiem za 5 czy za 50 złotych. Tonik to w 99 proc. kwasna woda z dodatkiem składników oczyszczających. Wyciąg z aloesu czy róży? Wręcz jeśli, to w ilościach śladowych. Nie koncepcja zatem, że rumianek z toniku zdziała cuda - nie zdąży, bo szybciej wyparuje z powierzchni skóry. PILINGI Jeśli myślisz, że piling za 400 złotych, zawierający starte drobiny diamentu, będzie 40 razy lepszy od tego za 10 złotych - jesteś w błędzie. Piling enzymatyczny za to, według dermatologów, nie wykazuje prawie że żadnego funkcjonowania. Jeśli Twoja skóra de facto potrzebuje odnowy, nie gorzej zrobisz inwestując w zabieg z kwasami owocowymi albo mikrodermabrazję w gabinecie kosmetycznym. Towary DO DEMAKIJAŻU Bardzo ważne, ażeby nie podrażniały , a ponadto czyniły skórę matową i lekką. Dobry kosmetyk do demakijażu może kosztować równie dobrze kilkadziesiąt, jak i kilka złotych. KREMY NA CELLULIT Zamiast inwestować kilkaset złotych w kosmetyki, które według producentów, stosowane długookresowo mają zdziałać cuda, nie gorzej zdecydować się na masaże albo zabiegi medycyny estetycznej. Kremy antycellulitowe działają bowiem tylko na wierzchnią warstwę naskórka. Nie rozluźnią twardej tkanki i nie uwolnią zastoju limfy.